14 Podlaska Drużyna Wędrownicza
Związek Harcerstwa Polskiego
Chorągiew Mazowiecka
Hufiec "Podlasie" im. Henryka Sienkiewicza w Siedlcach

Biwak w Borkach-Wyrkach 4-6.02.2013

Jak najprościej pożytecznie spędzić czas, dobrze się bawić i zintegrować się z innymi drużynami? Wystarczy zorganizować biwak! Nasza drużyna postanowiła tak właśnie uczynić i dzięki temu w dniach 04-06 lutego w szkole w Borkach Wyrkach miał miejsce mały zlot. Razem z nami byli tam Nienudni i Tropiciele. Swoją obecnością wspomógł nas też dh.Michał Majeś Majewski, pełniąc podczas spotkania rolę oboźnego. 

Gdy tylko udało nam się w poniedziałek rozpakować i udomowić w salach ruszyliśmy do zabaw, które pomogły nam się poznać. Dużo uśmiechów i radości w oczach. Jak by to było, gdyby zlot bez nas obył się bez zajęć z pierwszej pomocy? Nie wiem, bo i tutaj takie się odbyły. Można było dowiedzieć się o nagłych zachorowaniach, krwotokach i przeprowadzaniu RKO. Uniesieni pozytywną energią ruszyliśmy na ognisko. Tam, jak na prawdziwych harcerzy przystało, ogień rozbłysnął przy dźwiękach gromkiego śpiewu. Po powrocie do szkoły drużyna Tropicieli zaprosiła nas na projekcję filmu Ogniem i Mieczem. Ukołysani wzruszającą historią mieliśmy już niewiele sił na wieczorne harce. 

Wtorek był dniem stanowczo pod znakiem aktywności! Całe przedpołudnie spędziliśmy na zajęciach sportowych. Ponadto wędrownicy ruszyli do przygotowania podchodów dla młodszego druchowieństwa, a Ci w tym czasie zgłębiali tajniki topografii i znaków patrolowych pod okiem druha oboźnego. Po przepysznym obiedzie, przygotowanym z dobrego serca przez panią Grażynę Borkowską i dh. Agnieszkę Krysiak < za co gorąco dziękujemy! >, ruszyliśmy z podchodami. Okazało się, że nic strasznego błoto i trudne zadania, bo patrole poradziły sobie z nimi wyśmienicie, choć z niemałym wysiłkiem. Z łatwością wykorzystana została wiedza, jaką patrole zdobywały już od wczoraj. Wieczór tego dnia przeznaczony był dla odpoczynku ciała, a gimnastyki umysłu, albowiem nadszedł czas na turniej gier planszowych. Można było się zastanawiać czy więcej radości sprawiało to harcerzom czy może wędrownikom właśnie? 

Wieczór ten było jednak bogaty w jeszcze jedno wyjątkowe wydarzenie. Minęło pół roku działalności naszej drużyny i pod tym pretekstem ruszyliśmy na milczącą wyprawę na miejsce ogniskowe. Tam wszyscy powiedzieliśmy jak dużo nam to wszystko dało. W mroźniej scenerii lasu, obserwowani przez niezliczone miliony gwiazd poczuliśmy, jak jesteśmy dla siebie ważni. Dlaczego podsumowanie półrocza było tylko pretekstem? Ponieważ, tak naprawdę, udaliśmy my się tam, aby Kasia Sobi Sobiczewska złożyła Przyrzecznie Harcerskie i otrzymała, dawno już zasłużony, naramiennik wędrowniczy. Przyrzeczenie jest Siłą. Niech ta siła towarzyszy Ci już do końca świata, Kasiu! 
Środa była dniem sprzątania i pożegnań, a także podsumowań. Wniosek z naszego podsumowania : zawsze można być lepszym, a przykład osobisty to podstawa! 
Serdecznie dziękujemy tym, którzy byli tam z nami i ochoczo nam pomogli. Gorące pozdrowienia kierujemy w stronę pani Grażyny Borkowskiej, dh. Agnieszki Krysiak, dh. Marcina Palucha i dyrektora szkoły w Borkach Wyrkach pana Tadeusza Marchel. Szczególne uściski od Ambulo i Nienudnych kierujemy do dh. Michała Majewskiego, który tak bardzo nam pomógł i pokazał, że na przyjaciół zawsze można liczyć, jesteśmy Twoimi dłużnikami!

sam. Agata Łukaszuk 
Kreator stron internetowych - strona bez programowania