14 Podlaska Drużyna Wędrownicza
Związek Harcerstwa Polskiego
Chorągiew Mazowiecka
Hufiec "Podlasie" im. Henryka Sienkiewicza w Siedlcach

Dni Chorągwi w Radomiu


18 IX 2015

W piątkowe popołudnie zebraliśmy się na siedleckim dworcu z szerokimi uśmiechami na twarzach i starymi, dobrymi, wypakowanymi po brzegi plecakami. Bilety w dłoń, prowiant odhaczony, karimaty i namioty przytroczone – byliśmy gotowi na przygodę.
Kiedy tylko nasz pociąg z piskiem zatrzymał się na torach, wsiedliśmy i usadowiliśmy się wygodnie, rozmawiając wesoło. Kierunek: Radom, XXIV Dni Chorągwi Mazowieckiej. Ahoj, przygodo!

Minęło pięć godzin podróży, a my wreszcie byliśmy na miejscu. No, prawie – czekała nas jeszcze jedna przesiadka, dwadzieścia minut spędzonych w autobusie i już mogliśmy powitać obozowisko.

Po przekroczeniu wejścia naszym oczom ukazało się morze drzew i przemykających między nimi harcerzy w różnokolorowych chustach. Ruszyliśmy naprzód mijając po drodze amfiteatr, kawiarenkę, kolejne druhny i druhów, a także urocze, pokryte strzechą chatki. Jak się okazało, mieliśmy okazję rozbić namioty na terenie radomskiego skansenu. Kiedy już się zakwaterowaliśmy, od razu zabraliśmy się za pałaszowanie kolacji. Po tak długiej i intensywnej podróży nasze kanapki zniknęły w tempie błyskawicy.
Późnym wieczorem przyszedł czas na integrację w obrębie swoich pionów. Dla wędrowników przewidziano tańce i gry integracyjne, podczas których bez oporów mogliśmy pośmiać się i powygłupiać. Po wesołym i pełnym emocji dniu wczesną noc spędziliśmy na rozmowach, planowaniu jutrzejszego dnia i wspominaniu minionych wakacji.
Kiedy tylko założyliśmy kilka par ciepłych skarpetek, zapakowaliśmy się w śpiwory i przyłożyliśmy głowy do poduszek, zasnęliśmy.

19 IX 2015

Wstaliśmy z samego rana, a od razu po śniadaniu wyruszyliśmy na grę terenową. Do centrum Radomia dostaliśmy się autobusem wypełnionym po brzegi harcerzami. Dosłownie po brzegi – dziesiątki oddechów mieszały się ze sobą, siedzieliśmy na kolanach przyjaciół lub staliśmy w odległościach mniejszych, niż nanometr od innych zlotowiczów. To dopiero była integracja! Wreszcie jednak podróż dobiegła końca, a fala harcerzy wylała się na chodnik.

Pierwszym punktem na trasie było uczestnictwo w warsztatach graficznych prowadzonych przez specjalistów z pracowni graficznej „Kulka ze sznurka”. Obejrzeliśmy proces produkcji naszywek i dowiedzieliśmy się co nieco o nadrukach na koszulki i kubki. Po zajęciach rozpoczęliśmy zwiedzanie Radomia z aplikacją, która pomagała nam dowiedzieć się więcej o zabytkach miasta. Gdy nogi już zaczynały boleć, przyszedł czas na obiad – pomidorową i solidne drugie danie. W samą porę!

Ostatni punkt wyprawy zdecydowanie wzbudził najwięcej emocji, trafiliśmy bowiem do... centrum wspinaczkowego. Wznoszące się nad nami ścianki z kolorowymi uchwytami budziły grozę, a jednocześnie wywoływały niespotykaną wręcz ekscytację. Mimo drżących z wrażenia nóg i obolałych mięśni na górze czuliśmy się cudownie!

Po powrocie do obozu i zjedzeniu kolacji część naszego patroli udała się na nocny spacer po Radomiu. O zmroku wszystko wygląda zupełnie inaczej, a na pewno bardziej tajemniczo. Bawiliśmy się świetnie, choć do obozu musieliśmy wracać na piechotę, pokonując kolejne już tego dnia kilometry. Kiedy wreszcie stanęliśmy przed namiotami, padaliśmy z nóg (nie tylko w przenośni...), ale zgodnie stwierdziliśmy, że było warto. Z zasypianiem, rzecz jasna, nie mieliśmy problemów :)

20 IX 2015

Dziś nadszedł ostatni dzień naszej przygody. Złożyliśmy namioty, przebraliśmy się w mundury i ruszyliśmy na miejsce uroczystego zakończenia XXIV Dni Chorągwi Mazowieckiej.

Uroczysty apel stał się wisienką na torcie całej weekendowej imprezy, a my dowiedzieliśmy się, że nasz patrol był jednym z tych, którym udało się zdobyć zaszczytne złote miano. Jak widać masa kilometrów pokonanych podczas wczorajszej gry miejskiej opłaciła się!

Jak podsumujemy naszą wyprawę? Cóż, był to cudowny weekend pełen spotkań i rozmów z niesamowitymi ludźmi, przygód i dobrej zabawy. Ambulasy na pewno jeszcze nie raz zawitają na Dniach Chorągwi :)

dh. Kamila Woźniak
Kreator stron internetowych - strona bez programowania