14 Podlaska Drużyna Wędrownicza
Związek Harcerstwa Polskiego
Chorągiew Mazowiecka
Hufiec "Podlasie" im. Henryka Sienkiewicza w Siedlcach

Obóz Zalesie 2013

Żeby opowiedzieć o wszystkich wartych zapamiętania chwil na tym obozie, zabrakłby mi słów. Obóz w harcerskiej bazie „Zalesie” odbijał się będzie echem ciepłych wspomnień przez długi czas. Każdy szlak, każdy człowiek na nim spotkany okazały się przepiękną przygodą. 

Część z nas pojechała do Zalesia w charakterze kadry pomocniczej, to znaczy byliśmy pomocą dla drużynowych w pracy z drużynami. Mieliśmy już poważne obowiązki. Jak się z nich wywiązaliśmy? Staraliśmy się jak najlepiej, ale o opinię trzeba pytać kadrę obozu. Nie wpłynęło to jednak na ilość radości czerpanej z tych dni! Choć pierwsze dni były deszczowe, nasz zapał nie ostygł i rozkoszowaliśmy się potem już tylko Słońcem górującym nad Stryszowem. 
 
„Góry to nasze spiętrzone marzenia…” 

W trakcie tego obozu zwiedziliśmy wiele miejsc. Okolica dalsza i bliższa. Zaczęliśmy od Zakopanego i tak przez Wieliczkę, Kalwarię Zebrzydowską, Suchą Beskidzką skończyliśmy na Krakowie i Wadowicach. Każda z tych wycieczek zapełniała cały dzień, więc kolejne dni mijały nam bardzo szybko. Za szybko. W całym tym kalejdoskopie na szczęście znalazł się również czas na to, co kochamy. Góry. Beskid Makowski to urocze miejsce. Pasma rozpościerające się na tym terenie są szczególne. Mają swój niepowtarzalny klimat. Harcerska Baza Obozowa Zalesie leży nieopodal góry Chełm. Jest to miejsce ważne, przez co i my tam dotarliśmy. Dlaczego ważne? Na szczycie znajduje się grób żołnierzy AK i pomnik św. Onufrego, który jest patronem wędrowców. 

W naszych wędrówkach dotarliśmy również na Babią Górę, drugą pod względem wysokości Koronę Polski. To wyzwanie, wyzwanie wejścia na szczyt, nie należało do najprostszych. Nie wchodziliśmy na szczyt razem. Dwójkami lub samotnie zostaliśmy przydzieleni do różnych grup, aby pomagać młodszym. Zapewne jednym z najpiękniejszym uczuć przywiezionych z tego obozu będzie uczucie spełnienia, jakie towarzyszyło nam na szczycie. Spotkaliśmy się tam i wspólnie, w gronie najbliższych przyjaciół, najzwyczajniej w świecie mogliśmy odetchnąć. Ciężko było pożegnać Babią Górę, naprawdę nas zauroczyła.

Najbardziej cieszy nas fakt, że tu wrócimy. I to całkiem niedługo, albowiem trasa Ekoturret Wędrowniczej Watry 2013, na którą się wybieramy będzie nas prowadziła między innymi na ten właśnie szczyt. 

Mały obóz

Bądź co bądź, miejscówka trafiła nam się niesamowita, trzeba przyznać. HBO Zalesie należy do nietuzinkowych. Namioty z tarasami, strumienie przecinające ścieżki i pobliski wodospad. Wszystko to składało się na magiczny klimat. Gratulujemy Hufcowi Wadowice tak świetnej bazy.

Obóz Hufca w trakcie Kampanii Bohater po prostu musiał krążyć wokół pasji Henryka Sienkiewicza – historii. Uczestniczyliśmy w prezentacjach postaci sienkiewiczowskich lub sami się w nie wcielaliśmy. Wiele też mówiliśmy o rycerstwie i jego roli w harcerskim życiu.

Każdy z nas dał zostawił w tym obozie coś od siebie. Ania zrobiła bardzo wzruszające i skłaniające do przemyśleń ognisko, Słonik uczył jak przetrwać, a ja z Magdą zorganizowałyśmy dzień ratowniczy. Izabela użyczała swojego plastycznego talentu, a Sobi… Sobi po cichu pomagała nam wszystkim we wszystkich działaniach, ale nie chce się przyznać. 

„A u celu i tak czeka drugi człowiek…”

Ten wyjazd przysporzył nam nowych, serdecznych przyjaciół. Lubimy spotykać ciekawych ludzi na harcerskim szlaku. A spotykanie harcerzy na górskim szlaku wręcz uwielbiamy. Mamy więc nadzieję, że druhna Monika Żmija odwiedzi nas w maju ze swoimi artystycznymi podopiecznymi na Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Harcerskiej w Siedlcach. 

Powiem szczerze, mieliśmy wielkiego farta. Nad Zalesiem pieczę sprawował druh Grzegorz Chlewicki, jak się okazało Komendant trasy Ekoturret tegorocznej Watry. Tyle wygrać! Dziękujemy za wszystkie deski, odpowiedzi na przedwatrowe pytania i urzekające gawędy o górach. 
Częsty gość Zalesia – druh Paweł Trela też jest odpowiedzialny za trasę Ekoturret. Mamy nadzieję, że przywita nas serdecznym uściskiem, a nie wykazem opłat. 

Te dwa tygodnie będziemy wspominać jako dobry czas. Wiem, że teraz, gdy usłyszę „Pocztówkę z Beskidu” myślami będę powracać do tych właśnie chwil. Mówię Wam, tu są dobrzy ludzie i dobre góry. 

Zachęcamy również do zapoznania się z piosenką pisaną przez cały czas trwania obozu, którą możecie znaleźć tutaj.

Agata Łukaszuk
Kreator stron internetowych - strona bez programowania