14 Podlaska Drużyna Wędrownicza
Związek Harcerstwa Polskiego
Chorągiew Mazowiecka
Hufiec "Podlasie" im. Henryka Sienkiewicza w Siedlcach

Rowerami na Podlasie

Zaczęły się wakacje, ale nie dla naszej drużyny. Już 1 lipca ruszyliśmy na rowerowy podbój Podlasia. Nie przestraszyła nas ani perspektywa dużego wysiłku, ani deszcz. Ambulo dopięło swego. Ogłaszam więc wszystkim: szczęśliwie wróciliśmy do domu, bawiliśmy się dobrze, a przy okazji - zadanie przedwatrowe zostało wykonane!

Wczesnym rankiem pojechaliśmy pociągiem z Siedlec w stronę Sycz. Tam rozpoczęła się nasza przygoda. Nie bacząc na okropną pogodę skierowaliśmy się do odległej o 2 km Grabarki. Na miejscu dowiedzieliśmy się co to jest ikonostas, carskie wrota, dlaczego w cerkwi nie ma ławek i jak to jest z prawosławnymi obrazami. Kolejna atrakcja czekała na nas w Milejczycach. Odwiedziliśmy tam cmentarz radziecki z charakterystycznym pomnikiem. Tam też zarządziliśmy krótki postój. Nie zapełnialiśmy jednak naszych żołądków, ponieważ w Kleszczelach czekali już na nas dziadkowie Michała z pączkami i ciepłą herbatą. Tu też czekały na nas pierwsze problemy, a mianowicie przebita dętka. Z lekkim opóźnieniem rozpoczęliśmy ostatni etap podróży. Niestety wtedy nastąpił dalszy ciąg naszych problemów. Znowu pękła dętka! Winowajcą całej sytuacji okazał się malutki kawałek metalu, który znaleźliśmy w oponie. Reszta dnia upłynęła nam na rozbijaniu obozowiska i zwiedzaniu cerkwi w Werstoku.

Dzień drugi był nie mniej emocjonujący. Rozpoczęliśmy go odwiedzając miejscowość Topiło. Zobaczyliśmy tam rosnące naturalnie grążele żółte i inne ciekawe gatunki flory i fauny. Nie mogliśmy jednak podziwiać ich zbyt długo, ponieważ naszym głównym celem tego dnia była Białowieża i Białowieski Park Narodowy. Nasze rowery dzielnie znosiły podróż, jednak nie obyło się bez kolejnej awarii dętki (aż sami nie mogliśmy nadziwić się, jakie mamy szczęście do tych dętek ). Wyczerpane siły uzupełniliśmy w Miejscu Mocy na terenie Puszczy Białowieskiej. Kamienny krąg przekazał nam pozytywną energię, po czym postanowiliśmy ją zużyć na dalsze pedałowanie. Tego dnia obejrzeliśmy też żubry i Białowieżę. Później czekał nas już tylko powrót do Długiego Brodu. Dzień zakończyliśmy kuźnicą i śpiewami.

Trzeciego dnia pojechaliśmy do Hajnówki. Zobaczyliśmy tam Sobór Świętej Trójcy, która jest drugą co do wielkości cerkwią w Polsce. Tam też zdobyliśmy kolejne informacje na temat obrządku prawosławnego. Kolejnym obiektem naszego zainteresowania była kaplica Matki Boskiej Kazańskiej na ulicy Górnej. Tam wysłuchaliśmy ciekawostek na temat tego miejsca przygotowanych przez druhnę Katarzynę, po czym powoli ruszyliśmy w drogę powrotną. Po drodze wstąpiliśmy do Cerkwi Braci Machabeuszy w uroczysku Krynoczka. W jego pobliżu znajdowało się święte źródełko, które miało moc uzdrawiania z chorób. Długi Bród przywitał nas wspaniałym słoneczkiem, dlatego zmęczeni, ale szczęśliwi wzięliśmy się do pieczenia kiełbasek. Wypoczęci zabraliśmy się do kolejnego zadania – postanowiliśmy stworzyć własną ekranizację sceny z „Pana Tadeusza”. Druhna Izabela niczym Telimena biegała po brzozowym lasku (zwanym przez nas Soplicowem) próbując pozbyć się wszędobylskich mrówek. Wieczór poświęciliśmy na poznanie legend Podlasia i trawienie podpłomyków z miodem.

Czwarty dzień poświęciliśmy głównie na pakowanie, sprzątanie naszego obozowiska i gry rozwijające nasz intelekt i spryt. Ostatecznie o 13.00 pożegnaliśmy się z „Soplicowem” i Długim Brodem. Cząstka nas zostanie na zawsze w tym miejscu. Już niedługo przywitała nas Czeremcha i pociąg, którym wróciliśmy do Siedlec.
Mówi się, że podróże kształcą. Patrząc na nasz wyjazd mogę to potwierdzić w stu procentach. Wróciliśmy mądrzejsi, pełni nowych wrażeń. Ponad to ten wyjazd jeszcze bardziej zespolił naszą drużynę i pokazał, że w zespole możemy zdziałać wiele. Takich wyjazdów jak ten życzymy każdemu z Was!

Przez cały wyjazd realizowaliśmy projekt polegający na stworzeniu filmowej relacji z naszego wyjazdu – udało się! Obejrzenie filmu – obowiązkowe :)
Poza filmem, mamy dla Was jeszcze zdjęcia, które znajdziecie w galerii.
Beata Radzikowska


Kreator stron internetowych - strona bez programowania