14 Podlaska Drużyna Wędrownicza
Związek Harcerstwa Polskiego
Chorągiew Mazowiecka
Hufiec "Podlasie" im. Henryka Sienkiewicza w Siedlcach

Ambulo znów na Watrze!


Wędrownicza Watra to ważne wydarzenie w kalendarzu niejednego wędrownika. Wspaniała okazja na umocnienie drużynowych więzi, przeżycie niesamowitych przygód, sprawdzenie siebie, poznanie ciekawych ludzi i mogę wymieniać tak jeszcze parę akapitów. Podsumuję jednak te dziesięć dni spędzonych na WW15 tegorocznym hasłem tego wędrowniczego spotkania- Czas działać! 

TRASA

,,Droga jest poszukiwaniem, zdobywaniem doświadczeń, uczy jak stawić czoło wyzwaniom." 

Po długich miesiącach oczekiwania oraz udanej akcji ,, Harcerze czytają dzieciom", która była naszym watrowym wyzwaniem spakowaliśmy plecaki, aby 14 sierpnia ruszyć szlakiem watrowej przygody. Po wesołej podróży zatłoczonym PKP dotarliśmy do Tolkmicka, położonego nad Zalewem Wiślanym, gdzie mogliśmy zażyć niemal morskiej kąpieli oraz podziwiać zachód słońca na urokliwiej plaży. Dzień zakończył się integracyjnym kominkiem.
 
Po krótkiej nocy i długim śniadaniu ruszyliśmy szlakami Wyżyny Elbląskiej, z plecakami pełnymi entuzjazmu pokonywaliśmy wąwozy i wzniesienia. Nie obeszło się bez komplikacji. Mimo to, po trzydziestokilometrowej trasie wielką radość sprawiło nam nocowanie w bazie harcerskiej. Mogliśmy przez następny dzień odpocząć przy porcie w Elblągu. 

Właśnie, kolejnym wyzwaniem była służba. Służba, czyli dla każdego coś innego, coś trudnego i potrzebnego. Dom Dziecka, Dom Pomocy Społecznej ,, Niezapominajka", sprzątanie parku, pomoc na działkach, służba Bogu podczas Eucharystii. Dla każdego była to inna forma, ale treść bardzo podobna- dać cząstkę siebie innym, porzucić swój strach, niechęć, aby innym ofiarować swoje zaangażowanie.

Trzeci dzień bez lądu- czyli kajakowe zmagania. Dwadzieścia pięć kilometrów, pod prąd i pod wiatr, dwie osoby i siła ich mięśni. Brzmi strasznie i takie dla mnie było, ale wrażenia są różne. Do plusów bez wątpienia mogę zaliczyć, widoki z Kanału Elbląskiego, którym płynęliśmy, dobra pogoda i jak zawsze doborowe towarzystwo. To był trudny dzień, ale na pewno nie zmarnowany. Polecamy posiłki przy boi! 

Teraz już tylko lepiej. Przyjemnie krótki odcinek kajakiem podczas którego mogliśmy sprawdzić jak działają pochylnie, którymi przemieszczaliśmy się podczas całego spływu cztery razy. Drugą część dnia szliśmy spacerem do miejsca noclegu z patrolem z Hiszpanii, który zarażał entuzjazmem podczas całej trasy. Wszystko zakończyło się ogniskiem podsumowującym trasę.

Mimo wielu niedociągnięć ze strony organizacyjnej trasy myślę, że to były dobre dni. Nie mogę nie wspomnieć o naszym ulubionym zajęciu, czyli pochylaniu się nad cytatami, które codziennie dostawialiśmy od organizatorów trasy. Chociaż traktowaliśmy je bardziej z humorem, niż na serio, myślę, że nawet krótkie przemyślenia są nieodłączną częścią podróży każdego wędrownika. 

ZLOT

19 sierpnia dotarliśmy do Harcerskiej Ośrodka Obozowego ,, Pólko". Oczywiście powitano nas oficjalnym rozpoczęciem. Byłam pierwszy raz na Watrze i przyznaję, że zlot zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie da się przenieść tego na papier, bo najważniejszy na zlocie jest klimat. Miasteczko wędrowników, ludzi, którzy mają sprecyzowane cele, do tego urokliwa otoczka- sukienki, opaski na ręce, namioty, muzyka, piękne jezioro, coś niepowtarzalnego. W ciągu dnia uczęszczaliśmy na trzy bloki zajęć, zajęcia były prowadzone przez uczestników Watry, również przez nasz patrol. Ich tematyka była bardzo szeroka, węzły, suwiwal, improwizacje teatralne, można było też poznać inne kultury i wiele, wiele innych. Przez wszystko dni w ,,Pólku" czas naszego spotkania odliczały drewniane pieńki wkopane wokół ogniska, po trzech godzinach wyjmowano jeden. Organizatorzy przez to uświadamiali nam, jakim cudownym darem jest czas i jak często źle go wykorzystujemy. Mówiłam już o klimacie, który dało się odczuć, kiedy słońce jeszcze nie zaszło, ale to noce są najmilszym czasem podczas zlotu. Cztery kawiarenki, każda stylizowana w innym klimacie, kino noce, zorganizowane spotkania z ciekawymi ludźmi, karaoke, a przede wszystkim długie rozmowy przy gorącej herbacie i toście.

Szczerze zachęcam wszystkich wędrowników, aby wzięli udział w Wędrowniczą Watrze 2016. Przed wszystkimi trudny rok, harcerskie akumulatory naładowane więc- Czas działać!

dh. Emilia Zachoszcz
Kreator stron internetowych - strona bez programowania